Ekspresyjno-podróżniczo-kuliarny blog dla wszystkich zakręconych ludzi jak Ja. Luźne myśli ciasnego umysłu. Przemyślenia ciekawe - choć czasami kontrowersyjne.
RSS
wtorek, 03 lutego 2015

Pragnę Wam moi mili polecić z CZYSTYM sumieniem nietuzinkową książkę-pamiętnik Joanny Sałygi o swoim życiu - "Chustka". Młoda dziewczyna zmaga się z rakiem...ale opis tego jak przezywa każdy dzień i w jaki to czyni pokazuje, że życie jest naprawdę piękne mimo ciężkiej choroby.

W tej książce autorka nie mówi przede wszystkim o odchodzeniu, lecz o ogromnym apetycie na życie, o wielkiej miłości zarówno tej partnerskiej jak i rodzicielskiej, a także o niegasnącej nadziei...mocna, piękna i niezwykle eteryczna zarazem opowieść o życiu.

Czasem człowiek czuje sie taki zagubiony i niezrozumiały, a tu bęc. Obca dziewczyna zdaje się czuć to samo i tak samo! Zadziwiające odkrycie.
Do tego należy dodać, iż jest to także ciekawa forma graficzna, bo książka nie ma numerów stron. Nie numerami mierzy się czas, który jej pozostaje dlatego wyparły je miesiące i lata…

Naprawdę z czystym sumieniem ją polecam...wciska w fotel i wyciska na przemian łzy radości połączone z bijącym do głębi serca żalem.

 

 

07:33, t.kuchcik
Link Dodaj komentarz »
środa, 14 stycznia 2015

27 stycznia na całym świecie obchodzony będzie Światowy Dzień pamięci o ofiarach Holocaustu. Wielu ludzi w dzisiejszych czasach chyba już zapomniało goniąc za kasą i sukcesami o tym jak nasze najstarsze pokolenie w okresie II Wojny Światowej przeżywało ciężkie czasy podczas okupacji.

Jeśli ktoś chce przeczytać szczerą i nie upiększoną historię o życiu obozowym tamtego okresu to naprawdę polecam książkę Sama Pivnika - "Ocalały".
Sam Pivinik to tytułowy ocalały. Mężczyzna, który przeżył pobyt w Auschwitz jako bardzo młody chłopak. Był świadkiem nazistowskich zbrodni.
Na własne oczy widział ostatnią drogę ludzi, którzy trafiali do komór gazowych. Poznał Anioła Śmierci, mężczyznę, który ruchem ręki - w prawo lub w lewo - decydował o tym, kto umrze natychmiast, a komu przeznaczona jest ciężka praca, która i tak w ostateczności skończy się śmiercią.
Przeżył Auschwitz, marsz śmierci i atak na statek więzienny Cap Arcona.
Dziś rozdrapuje swoje rany i dzieli się ze światem swoją tragedią.

Książka ta pisana jest chłodno i rzeczowo, jednak zbliżając się do końca można wręcz poczuć silną emocjonalność. Moim zdaniem takie książki zawsze warto czytać . Nie ma tu nudy i "lepiącej" kartki miłości, ale jest wspaniałą, prawdziwą i elektryzująą historią Żydów z Będzina.

Dziękujmy Bogu, że nie musimy żyć w tamtych czasach i pomyślmy czy bylibyśmy w stanie przejść przez coś takiego?

18:39, t.kuchcik
Link Dodaj komentarz »
piątek, 02 stycznia 2015

Kochani na samym początku pragnę gorąco przeprosić, iż tak długo nie dodałem nowego wpisu na  bloga. Tak naprawdę chyba mi brakowało tzw. „weny twórczej”.

A skoro mamy już Nowy 2015 rok to warto podjąć chyba jakieś noworoczne postanowienia prawda?  To już tradycja, że wraz z końcem starego roku dochodzimy do wniosku, że pora na zmiany. Już  dość opychania się ciasteczkami i zalegania na kanapie.

Przypomnij sobie, jaki był poprzedni rok, co było w nim dobre, co złe, jak Go kochani  oceniacie i punkt po punkcie spiszcie wszystkie propozycje postanowień Noworocznych, jakie  przyjdą wam do głowy. Ja nie mam zbyt wielu Noworocznych owych postanowień…przede wszystkim  pragnę postawić na samorozwój, korzystać z bezpłatnych szkoleń tak stacjonarnych jak i  internetowych (zapisałem się już na dwa stacjonarne i jestem w trakcie kursu internetowego :)  ). Nie papierki tutaj są najważniejsze - chcę zdobyć wiedzę, którą wykorzystam w przyszłości.

Poza tym zamierzam przeczytać więcej książek. Dużo więcej! 2014 skończyłem z żałosnym jak na mnie wynikiem 45 przeczytanych książek. Chcę, muszę, potrzebuję poprawy w tej kwestii!!!!

Cóż jeszcze mógłbym dodać.

W tym 2015 roku we wrześniu wybieram się do liceum dla pracujących…nieco podnieść swoje  wykształcenie, skończyć kurs dla początkujących języka japońskiego i przede wszystkim znaleźć lepszą pracę w gastronomii jako kucharz. Tutaj nie widzę szans na dalszy rozwój zawodowy.  Branża gastronomiczna ma wiele do zaoferowania…na pewno bardziej ambitną, lepiej płatną i  mniej stresującą…troszkę znajomości nam więc jest szansa na zmianę :)

Ważne by owe postanowienia noworoczne jak i ich cel był Twój i tylko Twój. Powinien być głęboko przemyślany i zaplanowany. Jego realizacja przynieść powinna radość i satysfakcję. Wtedy znajdziecie w sobie siłę i motywację, a kolejny rok podsumujecie z zadowoleniem: tym razem się udało! :)

 

07:40, t.kuchcik
Link Dodaj komentarz »
sobota, 15 listopada 2014

Nie wiem czy zauważyliście kochani, ale nie ma już świeżych truskawek ani rabarbaru, ale za to wszędzie sprzedają ogromne ilości bardzo słodkiego mango.
Dlatego warto spróbować (szczerze polecam) abyście sobie kiedyś przygotowali...ciasto z mango.

Składniki:

niepełne 2 szklanki mąki
1 łyżeczka sody
1/4 łyżeczki soli
1 łyżeczka cynamonu
1 łyżeczka mielonego imbiru
8 łyżek cukru (najlepiej trzcinowy choć niekoniecznie)
1 jajko
1 szklanka maślanki
1/3 szklanki oleju
2 sztuki mango

Sposób przygotowania:

Pokroić mango w bardzo drobną kostkę.
Wymieszać w misce mąkę, sodę, sól, cukier, cynamon i imbir.
W osobnej misce rozbełtać jajko z maślanką oraz olejem.
Przelać płynne składniki do suchych i wymieszać łyżką do połączenia.
Następnie dodać mango, delikatnie wymieszać.
Piec w 20-cm tortownicy lub keksówce wyłożonej pergaminem lub wysmarowanej masłem przez 45-60 minut, w temperaturze 180 stopni.

Smacznego.

10:41, t.kuchcik
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 10 listopada 2014

Miło wrócić na bloga z wyjątkowym dla Was kochani przepisem, który doda niewątpliwie w Waszej kuchni nie tylko kolorytu, ale też wyjątkowego smaku. Dzisiaj burak w roli głównej...

Kotlety z buraka z kuskusem

Składniki:
duży burak ugotowany lub upieczony w łupinie
1/3 szklanki kaszki kuskus
3 posiekane ząbki czosnku
1 łyżka sezamu
jajko
łyżeczka suszonego tymianku
4 małe gałązki świeżego tymianku
sól
pieprz
olej

Sposób przygotowania:
Kaszkę przygotuj zgodnie z przepisem na opakowaniu. Burak obierz, a następnie zetrzyj na tarce o dużych oczkach, wymieszaj z kaszą, sezamem, posiekanym czosnkiem i jajkiem. Dopraw masę tymiankiem, solą i szczyptą pieprzu, najlepiej świeżo zmielonego.
Uformuj z masy 4 kotleciki z buraka z kuskusem i ułóż je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Obłóż gałązkami tymianku i lekko polej olejem. Piecz 20 min w temperaturze 190 stopni.

 

07:09, t.kuchcik
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 07 października 2014

Dzisiaj moi kochani polecam Wam z całego serduszka lekkie danie na bazie delikatnego, mielonego mięsa z indyka - bez smażenia. Klopsiki gotujemy w wodzie a następnie dusimy w sosie koperkowym przygotowanym na bazie bulionu z gotującego mięsa.
Dodatek boczku dodaje im wyrazistości a koperkowy sos wspaniałego aromatu.

Oto wyjątkowy przepis na - Pulpety z indyka w sosie koperkowym

Składniki:
250 g mięsa mielonego z indyka (doprawione)
70 g boczku (wędzony)
1 cebula (mała)
1 jajko
1 łyżeczka majeranku (suszony)
1 łyżka bułki tartej

Sos koperkowy:
2 łyżki koperku (najlepiej świeży ale może być również mrożony lub suszony)
1 łyżka masła
1 łyżka mąki pszennej
1 łyżeczka vegety
2 łyżeczki śmietany (12%)
1 łyżeczka jogurtu naturalnego

Przygotowanie mięsa:
Zagotować wodę w dużym garnku.
Cebulę drobno posiekać i zeszklić. Jeżeli lubicie bardziej wyrazisty cebulowy posmak w mięsie można cebulę podsmażyć na złoto.
W misce wymieszać: mięso mielone, pokrojony w drobną kostkę boczek, jajko, podsmażoną cebulę, majeranek i bułkę tartą.
Z masy uformować małe klopsy i wrzucać je do wrzątku (może być w kilku warstwach, ważne żeby woda zakrywała klopsy). Gotować przez ok. 15 minut.

W czasie gotowania klopsików przygotowujemy sos koperkowy:
W rondelku rozpuścić łyżkę masła.
Dodać łyżkę mąki i podsmażać przez chwilę aż zasmażka stanie się lekko brązowa.
Dolać szklankę rosołku z garnka z gotującym się mięsem, doprawić do smaku vegetą. Zagotować.
Zdjąć z ognia i dodać śmietanę, jogurt naturalny i pokrojony koperek.
Przełożyć klopsiki do rondelka z sosem i dusić przez chwilę.

Podawać klopsiki z sosem koperkowym z puree ziemniaczanym.

Smacznego.

09:31, t.kuchcik
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 16 września 2014

Mam dla Was kochani proste aczkolwiek pyszne obiadowe danie...Szagówki vel kopytka z kurkami

Składniki:

1 kg ziemniaków
1 jajko
ok. 200g mąki + mąka do posypania stolnicy
1/2 kg kurek
3 małe cebule
4 łyżki masła
kilka gałązek tymianku
sól, pieprz

Sposób przygotowania:

Kopytka:
Ziemniaki gotujemy w osolonej wodzie. Odcedzamy, odparowujemy i studzimy. Przeciskamy przez praskę lub mielimy w maszynce do mielenia mięsa. Do ziemniaków dodajemy jajko i mąkę i wyrabiamy ciasto. Powinno być miękkie i elastyczne tak żeby dało się formować i kroić. W razie potrzeby dodajemy jeszcze mąkę.
Ciasto dzielimy na 4 części. Z każdej formujemy na posypanej mąką stolnicy wałeczek grubości palca i kroimy po skosie gotujemy.
Kopytka gotujemy w osolonym wrzątku 1 minutę od wypłynięcia klusek na wierzch. Wyjmujemy łyżką cedzakową i wykładamy na talerz do odparowania.
Po wystudzeniu smażymy kluski na 2 łyżkach masła na złoto tak żeby miały chrupiącą skórkę.

Kurki:
Na kolejnych 2 łyżkach masła szklimy pokrojoną w drobną kostkę cebulę. Dodajemy oczyszczone kurki i listki tymianku. Smażymy 4-5 min. ciągle mieszając. Doprawiamy pieprzem i ewentualnie solą.
Kurki mieszamy z kopytkami.
Podajemy od razu po przygotowaniu.

SMACZNEGO.

12:32, t.kuchcik
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 08 września 2014

Znowu niestety dałem plamę z wysyłaniem nowych wpisów...w formie przeprosin wysyłam Wam moi kochani ciekawy przepisik na dobrą i pożywną zupę z kalarepy z topionym serkiem

Składniki :

2 kalarepy
4 ziemniaki
2 marchewki
mały seler
2 łyżki jogurtu greckiego
2 trójkąty serka topionego śmietankowego
łyżka masła
łyżka oliwy
sól
pieprz
biała część pora
2 ząbki czosnku

Sposób przygotowania :

Kalarepki obieramy ze skóry i kroimy w kostkę razem z ziemniakami, marchewką , porem i z 2 liśćmi z kalarepy. Warzywa razem z wyciśniętym czosnkiem podsmażamy na maśle z dodatkiem oliwy, solimy i doprawiamy pieprzem. Warzywa przekładamy do garnka i zalewamy wodą tak aby było jej 2 razy tyle co warzyw, dodajemy seler i na wolnym ogniu gotujemy aż warzywa zmiękną. Jogurt mieszamy z serkami i paroma łyżkami zupy aby się nie zważyło i całość zabielamy. Jeżeli zupa jest za rzadka możemy zagęścić ją odrobiną mąki jednak nie jest to konieczne. Zupę doprawiamy solą i pieprzem i podajemy z upieczonym chlebem.

Pyszności i smacznego.

10:23, t.kuchcik
Link Dodaj komentarz »
sobota, 23 sierpnia 2014

Dzisiaj sobota...więc kochani warto zrobić na obiad coś ciekawego - 2 rodzaje mięs w jednym. Proponuję z całego serduszka - roladki drobiowe z wątróbką.

Składniki:

150g wątróbki z kurczaka
300g fileta z kurczaka
wegeta, pieprz, zioła prowansalskie
2 łyżki musztardy Dijon
4 łyżki jogurtu
1 cebulka

Przygotowanie:

Wątróbkę i cebulę drobno siekamy - smażymy na odrobinie oliwy z dodatkiem pieprzu i wegety.
Gotową ugniatamy ubijakiem do ziemniaków.
Pierś przekrawamy wzdłuż, otwieramy i lekko ubijamy.
Na fileta nakładamy farsz z wątróbki, rolujemy i posypujemy ziołami.
Następnie owijamy folią aluminiową.
Roladki wrzucamy na gotującą wodę i gotujemy ok 20 minut.

Przygotowujemy sos: musztardę i jogurt nakładamy na patelnię, mieszamy i kładziemy roladki - mają się lekko "usmażyć" w sosie - sos redukuję do połowy objętości.

Gotowe roladki kroimy na kilka kawałków, i nakładamy na talerz.
Można udekorować cukinią (jak na obrazku) ale także można udekorować rukolą i pomidorkami.
Smacznego :)

Sos można zrobić z podwójnej porcji - wtedy zostanie na polanie mięsa.
Roladki można upiec w piekarniku - 40 minutek w temp.175 stopni.

11:31, t.kuchcik
Link Dodaj komentarz »
piątek, 22 sierpnia 2014

Wybaczcie, że ostatnio nie pisałem...osoba która była dla mnie całym życiem...zabawiła się moim kosztem przez co mocno "odchorowałem" to uczucie do Niej :(
Boli miłość odrzucona, wzgardzona. To największy ból do zniesienia i ciężar do udźwignięcia.
Bo miłość należy do tego, kto kocha, a nie do tego, kto jest kochany i dlatego boli tylko właściciela.
Jakież to proste, prawda? Jakież jednak trudne do pogodzenia się z tym i przeżycia.

Najbardziej bolą wspomnienia, którymi dławię się każdego wieczoru.
Nie nie te nieprzyjemne - tylko te najlepsze.
Właśnie te bolą najbardziej, bo najgorsza jest świadomość, że minęło coś pięknego co już  więcej chyba nie będzie miało szansy się powtórzyć.

Czy ten ból kiedyś minie?

09:48, t.kuchcik
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 10 sierpnia 2014

Moi kochani...strasznie przepraszam, iż TAK długo nie było mnie na blogu.
Niestety trochę problemów zwaliło się na głowę, ale jest już w miarę okej, więc będzie okazja nieco częściej zaglądać by przekazać co nieco od siebie dla Was moi mili.
Niedługo zmieniam miejsce pracy - będzie okazja spojrzeć na pewne sprawy z innej perspektywy, poznać nowych ludzi i podpatrzeć warsztat innych kucharzy w akcji.

Jak dobrze wiecie...z powodu bojkotu polskich jabłek do Rosji...trwa akcja "NA ZŁOŚĆ PUTINOWI JEDZ POLSKIE JABŁKA".
Akcja w internecie ma wielkie grono zwolenników - u Nas też w obecnym jeszcze moim miejscu pracy trwa podobna akcja.

Nie tylko szarlotka, czy też francuskie ciastka z nadzieniem z jabłuszkiem, czy racuszki jabłkowe schodzą na pniu, ale także rybka (w tym przypadku pstrąg) z tym pysznym owocem jest godne podania na Nasz stół.

A o to przepis moi mili na wyjątkowe danie z jabzami hi hi.

Pstrąg pieczony z jabłkami

Składniki na 4 porcje:
4 filety z pstrąga
2 jabłka
cytryna
4 plasterki mozzarelli
4 łyżki posiekanych orzechów włoskich

Dodatki:
2-3 ząbki czosnku
2 łyżki masła
4-5 łyżek oliwy
sól
pieprz

Przygotowanie:
Cytrynę umyć, otrzeć skórkę i wycisnąć sok.
Ząbki czosnku obrać, posiekać, rozetrzeć ze sporą szczyptą soli.
Oliwę wymieszać ze skórką i sokiem cytrynowym, mielonym czarnym pieprzem oraz roztartym z solą czosnkiem.
Filety rybne opłukać, osuszyć papierowym ręcznikiem, posmarować przygotowaną marynatą i odstawić pod przykryciem do lodówki na 30 minut.
Jabłka umyć, przekroić na połówki. Usunąć z jabłek i wykroić gniazda nasienne, pokroić na cząstki.
Cztery duże kawałki folii aluminiowej posmarować masłem.
Na każdym filecie rybnym ułożyć cząstki jabłka.
Na wierzchu położyć po plasterku mozzarelli i posypać posiekanymi orzechami.
Filety zawinąć w folię aluminiową tak, aby nad warstwą sera była wolna przestrzeń (by roztapiający się ser nie przywarł do folii).
Pakunki ułożyć na ruszcie grilla i piec około 20 minut.

SMACZNEGO

08:51, t.kuchcik
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 16 czerwca 2014

Z racji mundialu i pracy po 12-14 godzin na dobę przyznaję się bez bicia, że nieco zaniedbałem bloga.

W ramach przeprosin kochani skoro za oknem piękna wiosna i niedługo lato zapuka do okien proponuję Wam serdecznie coś zwykłego acz niezwykłego...Pappardelle z kurczakiem i szpinakiem.

Składniki:

pół opakowania makaronu pappardelle
1 pierś z kurczaka
200 g liści szpinaku
1 duży pomidor
5 łyżek oliwy
1 duży ząbek czosnku
duża łyżka posiekanej natki pietruszki
sól
pieprz
świeżo starty ser

Sposób przygotowania:

Pierś z kurczaka dokładnie umyć i pokroić na kosteczkę.
Czosnek obrać i pokroić na półplasterki.
Na dużej patelni podgrzać oliwę i około 1 minuty podsmażyć czosnek.
Dodać pierś z kurczaka i smażyć, aż nabierze złotego koloru.
Następnie dodać szpinak, pietruszkę, sól i pieprz, dobrze wymieszać i smażyć jeszcze kilka minut.
W międzyczasie ugotować makaron al dente w osolonej wodzie wg instrukcji na opakowaniu. Ugotowany makaron odcedzić, dodać do składników na patelni, wymieszać.
Na końcu dodać pokrojonego w kostkę pomidora i jeszcze przez chwilkę podsmażyć.
Podawać posypane startym serem.

Smacznego :)

10:15, t.kuchcik
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 27 maja 2014

Kochani dzisiaj polecam Wam...dynię. Ale w jakże ciekawym towarzystwie. Smak popularnego "korbola" naprawdę przypadnie Wam do gustu :)

Oto Dyniowa Eksplozja Smaku

SKŁADNIKI:
1/2 kg dynia - 400 gramów
1/2 kg ziemniaków
1 łyżeczka kuminu
szklanka bulionu
1 łyżeczka kolendry
1 całe mleko kokosowe
1 łyżeczka papryki
cebula - 1 sztuka
1/3 szklanki oleju
2 ząbki czosnku
1 czerwona papryczka chilli
szczypta cynamonu
1 łyżka curry
sok z 1 cytryny

Przygotowanie :

Obraną dynię i ziemniaki pokrój w kostkę o boku 1,5cm.
Czosnek, cebulę i papryczkę chilli posiekaj.
Na oleju podsmaż czosnek, cebulę i chilli.
Jak się lekko zrumienią dodaj ziemniaki.
Teraz wsyp wszystkie przyprawy i całość smaż 2-3 minuty.
Dodaj kostkę z dyni i smaż kolejne 2 minuty.
Po tym czasie wlej mleko kokosowe.
Dodaj bulion i całość duś, aż składniki zmiękną i sos dobrze zgęstnieje.
Podawaj posypane świeżo posiekaną kolendrą i skropione sokiem z cytryny.

11:33, t.kuchcik
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 26 maja 2014

Za co kochamy Nasze mamy? Dzisiaj wszak Wasze Święto. Jest tak naprawdę...mnóstwo rzeczy i aspektów codziennego życia za które kochamy swoje mamy...za każdy ciepły gest, za to że jest zawsze przy Nas kiedy tego potrzebujemy bez względu na Nasz wiek, za uśmiech, za nastawienie, za to, że rozumie, że kocha, że po prostu jest...za jeden wielki całokształt

Dziękuję Ci za drobiazgi,
zwyczajne sprawy,
których się zwykle nie docenia.
Błahostki, gdy spogląda się na nie
z perspektywy codzienności,
a zarazem rzeczy urastające
do nieogarniętych umysłem rozmiarów,
jeśli wziąć pod uwagę wszystkie lata dzieciństwa.

11:06, t.kuchcik
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 13 maja 2014

Moi mili dzisiaj polecam Wam coś wyjątkowego i zdrowego na polecenie internautki zawartej w poprzednim opisie w komentarzu :)
Będzie to pieczony łosoś z czosnkiem niedźwiedzim i szparagami.

Składniki:

ok. 300 g świeżego łososia
gałązka rozmarynu
3/4 szklanki białego wina (najlepiej pasuje pół słodkie)
pęczek zielonych szparagów (nie trzeba jak wiecie go obierać)
sól i pieprz ziołowy

Krem:

4-5 łyżki jogurtu greckiego
100g fety
1-2 łyżki oliwy z oliwek
1 płaska łyżka czosnku niedźwiedziego

Przygotowanie:

Umyty płat łososia nakłuwajcie gałązką świeżego rozmarynu, solimy i zalewamy białym winem. Pozostawcie w chłodnym miejscu na 2 godziny.
Łososia wyjmijcie z zalewy i wkładamy do żaroodpornego naczynia.
Skropcie łososia oliwą z oliwek, posypcie zmielonym pieprzem ziołowym i zapakujcie łososia w rozgrzanym piekarniku do 220 stopni C.Pieczemy ok. 30 minut.
Aby łosoś był soczysty, koniecznie przed włożeniem do piekarnika, przykryjcie żaroodporne naczynie folią aluminiową.
Wszystkie składniki do kremu połączyć i zmiksować na jednolitą masę.
Upieczonego łososia podajemy z ugotowanymi szparagami i kremowym sosem.

Smacznego

08:55, t.kuchcik
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 06 maja 2014

Dzisiaj polecam Wam kochani coś wyjątkowego...rodem ze słonecznej Italii - prawdziwe Ravioli z kurkami.
Włosi (zwłaszcza Ci z północy) kochają kurki...dla nich to prawdziwa poezja smaku i wcale im się nie dziwię.

Składniki.
Ciasto:
300g mąki
ok. 3/4 szklanki ciepłej wody
1 żółtko
50g masła
szczypta soli

Farsz:
0,5 kg. mrożonych lub świeżych kurek
1 cebula
3 łyżki oleju
sól
pieprz

Przygotowanie.
Do mąki dodajemy sól i żółtko, oraz  stopniowo nalewamy  wodę, cały czas wyrabiając.
Dodajemy masło i wyrabiamy  do uzyskania gładkiego, elastycznego ciasta. Zawijamy w folię i odstawiamy na 15 min.

W tym czasie robimy farsz. Mrożone kurki wcześniej rozmrażamy na durszlaku. Świeże kurki dobrze myjemy i obieramy.
Większe sztuki kroimy, mniejsze zostawiamy.
Na oleju podsmażamy na złocisty kolor pokrojoną w kostkę cebulę, dodajemy kurki i smażymy na średnim ogniu przez 10 min.
Na koniec solimy i doprawiamy pieprzem. Czekamy aż wystygną.

Ciasto dzielimy na dwie części. Każdą z nich wałkujemy na grubość około 3-4 mm.
Na jednym placku, w odległości od siebie (około 1,5 cm z każdej strony) nakładamy po łyżeczce farszu.
Przykrywamy drugą częścią rozwałkowanego ciasta, docinamy palcami wokół farszu i kroimy na kwadraty.
Gotujemy w osolonej, wrzącej wodzie 3-4 min. po wypłynięciu.

Smacznego!

 

07:02, t.kuchcik
Link Komentarze (1) »
niedziela, 04 maja 2014

Ogromnie Was kochani przepraszam...długo mnie tutaj nie było. Ach jak nie urok to przemarsz wojsk.
Wiosna wiosna i ludzi przybywa w pracy...a co za tym idzie niestety pracy nie brakuje.

A jak wiosna to i wreszcie coś zdrowego można zjeść. Dziś moi mili polecam Wam sałatkę z młodym szpinakiem i pestkami z dyni.

Składniki:

100g. młodego szpinaku
250g. pomidorków koktajlowych
2 duże czubate łyżki pestek z dyni
olej z pestek winogron
sól

Przygotowanie:

Szpinak myjemy i osuszamy.
Pomidorki myjemy i kroimy na pół.
Pestki podsmażamy na patelni.
Wszystko doprawiamy solą i olejem, mieszamy i gotowe:)

Niby nic wielkiego, a jednak prawdziwa przyjemność dla ciała i ulga dla żołądka :)
Smacznego :)

10:24, t.kuchcik
Link Dodaj komentarz »
piątek, 04 kwietnia 2014

Na dzisiaj moi kochani polecam Wam z czystą przyjemnością lekkie, pożywne, bardzo smaczne danie rodem z południowo-wschodniej Azji.
Nie tak dawno ów przepis po niemal 2 letniej przerwie przygotowałem mojej siostrze i jej narzeczonemu którzy mnie niezapowiedzianie odwiedzili w domu...byli bardzo zadowoleni.
 
To nic innego jak makaron ryżowy z krewetkami

Składniki:

250 g makaronu ryżowego lub sojowego
12 oczyszczonych krewetek
1 łyżka startego na drobnych oczkach imbiru
2 ząbki czosnku starte na drobnych oczkach
papryczka chilli do smaku
1/2 czerwonej papryki
1,5 łyżki oleju roślinnego lub masła klarowanego
1 łyżka sezamu
2 łyżki posiekanego szczypiorku
1 łyżka posiekanej natki pietruszki
1 łyżka oleju sezamowego
1 łyżka sosu rybnego

Składniki na sos:

2 łyżki sosu sojowego
2 łyżki octu ryżowego
1 łyżka brązowego cukru

Makaron ryżowy gotujemy zgodnie z instrukcją na opakowaniu lub zalewamy go wrzątkiem, odstawiamy pod przykryciem na 3 minuty, odcedzamy, przelewamy zimną wodą.
Odmierzamy 250g. 

Jeśli korzystamy z mrożonych krewetek, rozmrażamy je, osuszamy, odrywamy ogonki, nacinamy wzdłuż tułowia po zewnętrznej stronie.
Paprykę kroimy na cienkie paski, chilli siekamy drobno.

Składniki sosu mieszamy w osobnej miseczce, odstawiamy.

Na rozgrzaną patelnię wlewamy 1,5 łyżki oleju lub masła.
Wrzucamy imbir, czosnek i na niewielkim ogniu smażymy je około 2 minuty cały czas mieszając.
Mają się lekko zrumienić.
Dokładamy krewetki, smażymy kolejne 3 minuty.
Następnie dorzucamy paprykę, chilli i sezam, mieszamy, trzymamy na ogniu około minuty. Dodajemy makaron, mieszamy i smażymy go pół minuty.

Po tym czasie zgarniamy zawartość patelni na jeden bok, przechylamy patelnię i w to puste miejsce wlewamy sos.
Trzymamy go bezpośrednio nad ogniem aż się zacznie karmelizować (potrwa to kilkanaście sekund ), zredukuje się o połowę i zgęstnieje po czym dodajemy 2 łyżki octu ryżowego.
Wymieszać całość.

Na koniec zdejmujemy z ognia patelnię, dodajemy szczypiorek, natkę pietruszki, sos rybny i sos sezamowy. W razie potrzeby dosolić (można polać dodatkowo sosem sojowym lub rybnym) lub jeśli całość zrobi się zbyt sucha dodać oliwy sezamowej - ale nie za dużo bo jest bardzo aromatyczna.

Smacznego :)

18:28, t.kuchcik
Link Dodaj komentarz »
środa, 19 marca 2014

Jakiś czas temu w poprzedniej pracy przygotowałem dla koleżanek i kolegów z pracy cukiniowe ciasteczka z włoskimi orzechami - puszyste w środku niczym ciasto, z cudowną cynamonową nutą i chrupiącymi orzechami.
Zjedli tak szybko, że nawet mi do kawy nie zostawili okruszków :)

Składniki :
 
(na około 20 ciasteczek)
1/2 szklanki masła o temperaturze pokojowej
1 szklanka cukru
1 jajo
1 szklanka startej na drobnych oczkach cukinii (bez pestek)
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
2 szklanki mąki
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka drobno startej skórki z cytryny
1 łyżeczka cynamonu
1/2 łyżeczki soli
1/2 szklanki orzechów włoskich

Przygotowanie:

Masło z cukrem ubijamy na puszystą masę. Następnie dodajemy jajko, cukinię, skórkę z cytryny i ekstrakt. Mieszamy.

W osobnej misce mieszamy mąkę, sodę, proszek do pieczenia, cynamon, sól.
Dodajemy całość do mieszaniny cukinii z masłem. Miksujemy aż składniki się połączą.
Na końcu dokładamy przesiekane orzechy włoskie. Mieszamy.

Masę nakładamy do foremek na ciastka wcześniej spryskane olejem lub na blachę wyłożoną pergaminem.
Jeśli na blachę wykładamy to najlepiej wilgotnymi rękoma formujemy kulki z 1 i 1/2 łyżki masy, lekutko spłaszczamy.
Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 190ºC.
Pieczemy 8-10 minut lub aż lekko zbrązowieją.

Smacznego :)

17:27, t.kuchcik
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 18 marca 2014

Od początku weekendu mamy fatalną aurę za oknem...niby mamy jeszcze kalendarzową zimę, a tak naprawdę aura iście listopadowa - szaro, buro, nijako.

Warto zatem nieco sobie polepszyć humor i na obiad dajmy na to przygotować sobie ogniste danie, które sprawi, że poczujemy się lepiej i pobudzimy organizm do pracy.
Proponuję Wam moi mili zwykłe ogniste pałki z kurczaka...prosta rzecz, a jakże cieszy.

Składniki dla 4 osób:

12 pałek z kurczaka (podudzia)
1/3 szklanki jogurtu naturalnego
4–5 łyżek pasty chili (np. sambal oelek albo harrisy)
3–4 łyżki oliwy
1 cebula
2–3 ząbki czosnku
mielona kolendra
mielona gałka muszkatołowa
szczypta mielonego cynamonu
sól, pieprz

Przygotowanie:
 
Pałki kurczaka dokładnie oczyść i umyj pod zimną wodą. Osusz papierowym ręcznikem. Lekko natrzyj solą i pieprzem. Włóż do pojemnika i odstaw w chłodne miejsce.

Przygotuj marynatę. Jogurt wymieszaj z pastą chili i oliwą. Dodaj startą na tarce cebulę oraz przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku. Dopraw mieloną kolendrą, gałką muszkatołową, szczyptą mielonego cynamonu oraz solą i pieprzem.

Każdy kawałek kurczaka posmaruj marynatą i odstaw do lodówki na 1–2 godziny. Im dłużej postoi w marynacie, tym lepiej przejdzie jej smakiem.

Po wyjęciu z marynaty umaż pałki na oliwie z oliwek. Duś pałki pod przykryciem przez około 20 minut, aż pałeczki będą miękkie.
Podawaj tak przygotowanego kurczaka z ryżem.

Po prostu miód malinka.
Smacznego.

13:15, t.kuchcik
Link Dodaj komentarz »
piątek, 14 marca 2014

Nie ma nic złego by przeczytać czasami książkę która wzrusza i daje poczucie...iż z wieloma problemami nie jesteśmy sami.
W książce "Z jednej gliny" - Liliany Fabisińskiej można naprawdę się zakochać.

Powiem Wam kochani tak, iż owa książka wciągnęła mnie od pierwszych stron.
Autorka pisze bardzo swobodnie, bawi się językiem - a Ja to bardzo lubię.
Książka ma cztery narratorki i każda z nich mówi trochę inaczej, ale nie na tyle inaczej, by jakoś to w czytaniu przeszkadzało.

Literatura kobieca w prawdziwie dobrym wydaniu.
Choć lekko napisana, nie jest to kolejne banalne czytadło.
Ciepła opowieść o życiu, z delikatnie zarysowanym wątkiem kryminalnym w tle.
Całość zwieńczona szczęśliwym zakończeniem, chociaż problemy rozwiązują się inaczej niż nasze bohaterki sobie wymarzyły.

Mimo, że jestem facetem czasami taka książka jest potrzebna by spojrzeć na pewne sprawy z innej perspektywy.
Polecam tę książkę z czystym sumieniem nie tylko kobietom.

17:50, t.kuchcik
Link Dodaj komentarz »
środa, 05 marca 2014

Dzisiaj moi mili polecam Wam z wielką radością zupę czosnkową z kozim serem...wiem wiem...hi hi kto jada czosnek i to w formie zupy, ale ZAPEWNIAM Was sumiennie, że owa zupa to prawdziwy majstersztyk i nirvana dla podniebienia...oraz balsam dla organizmu.

Składniki:

500 g ziemniaków
1 mała cebula
2 łyżki oleju rzepakowego
750 ml bulionu warzywnego
7 ząbków czosnku
szczypta kozieradki
1/2 łyżeczki suszonego tymianku
szczypta pieprzu ziołowego
pół pęczka szczypiorku
100 g sera koziego ( twardego w plastrach)

Przygotowanie:

Cebulę kroimy w piórka. Ziemniaki obieramy, myjemy i kroimy w drobną kostkę.
Obrane ząbki czosnku bardzo drobno siekamy lub przeciskamy przez praskę.

Na patelni rozgrzewamy olej i wrzucamy cebulę. Po około 5 minutach dodajemy na patelnię ziemniaki i smażymy do momentu aż ziemniaki będą miały lekko złoty kolor. Pod sam koniec dodajemy czosnek i chwilę go smażymy, pilnując aby się zbyt mocno nie wysmażył.

Ziemniaki z cebulą i czosnkiem przekładamy do garnka i zalewamy bulionem warzywnym.
Doprawiamy kozieradką, tymiankiem i pieprzem ziołowym.

Gotujemy 25 – 30 minut, garnek z zupą zestawiamy z gazu i miksujemy na gładką masę blenderem.
Zupę przelewamy do miseczek żaroodpornych i posypujemy pęczkiem posiekanego szczypiorku.
Plastry sera koziego kroimy w drobną kostkę i do każdej miseczki wrzucamy porcję sera.

Owa zupa znakomicie smakuje z groszkiem ptysiowym lub grzankami :)

 

16:30, t.kuchcik
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 04 marca 2014

Polecam Wam dzisiaj pyszne i proste danie z makaronem penne, do tego podsmażona cukinia w śmietanowo-serowym sosie która wprost rozpływa się w ustach :)

Penne z cukinią w śmietanowym sosie

Składniki dla 4 osób:
 
75 ml. oliwy z oliwek
5 małych cukinii pokrojonych w plasterki lub półksiężyce
2 posiekane cebule
1 posiekany ząbek czosnku
160 ml. śmietany 36 %
500 g makaronu penne
60 gr. startego parmezanu
sól i pieprz do smaku
2 łyżki startego parmezanu do posypania

 

Sposób przygotowania:

Na patelni rozgrzać oliwę, dodać cukinię i podsmażyć na złoty kolor, przełożyć na talerz.
Na patelnię dodać cebulę i czosnek, podsmażyć na złoty kolor.
Dodać śmietanę, zwiększyć ogień i gotować, aż sos się zredukuje o 1/3.
W międzyczasie ugotować makaron al dente, odcedzić.
Do sosu dodać makaron, cukinię, 60gr.sera, doprawić solą i pieprzem.
Wymieszać i podgrzać wszystkie składniki.
Podawać posypane parmezanem.

Smacznego moi kochani :)

 

14:31, t.kuchcik
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 03 marca 2014

Mam coś tak pysznego dla Was, że spadną Wam buty. Nie tak dawno zrobiłem ową babkę na urodziny mojego znajomego, który jest wiekim fanem nutelli i orzechów laskowych...wszyscy goście - także solenizant - zjedli ów babkę w zasadzie za jednym zamachem.
Powiem w skrócie tak - tak jak wygląda tak smakuje...smak nutelli nie jest dominujący.
Powiedziałbym, że ciasto jest w równej mierze czekoladowe, jak i orzechowe.
Babka jest mięciutka, delikatna i pachnąca.
Dodatkowo wzbogaciłem ją polewą z nutelli.

Składniki:
200g masła lub margaryny
100g nutelli
125g cukru (najlepiej brązowego, ale może być też zwykły)
75g zmielonych orzechów laskowych
200g mąki pszennej
szczypta soli
3 łyżeczki proszku do pieczenia
4 jajka
2 łyżki kakao

Polewa:
2 łyżki nutelli
1 łyżka masła

Sposób przygotowania:
Masło roztopić i ostudzić. Razem z nutellą, solą i cukrem utrzeć mikserem na puszystą masę. Dalej miksując dodawać po jednym jajku - Każde jajko miksować ok.2minut.

Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia, orzechami i kakao.
Dodać stopniowo do utartej masy i wymieszać delikatnie, tylko do połączenia składników.

Ciasto przełożyć do formy keksowej (o długości 25cm) wysmarowanej margaryną i posypanej mąką lub bułką tartą.

Piec w nagrzanym piekarniku około 70 minut (sprawdzić patyczkiem) w temperaturze 175°C (termoobieg 150°C).

Pozostawić na chwilę w formie.
Kolejno wyłożyć na kratkę z piekarnika i pozostawić do całkowitego ostygnięcia.

Przygotować polewę.
Nutellę podgrzać razem z masłem, ciągle mieszając, aż do rozpuszczenia i połączenia się składników.
Gotową polewą polać ciasto.

Smacznego

14:35, t.kuchcik
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 20 lutego 2014

Witam po bardzo długim okresie niebytu na blogu...przepraszam z całego serduszka...Niestety niedawno straciłem pracę i przez jakiś czas dochodziłem do siebie, ale jest już lepiej.
Dzisiaj proponuję Wam pyszne i łatwe ale jakże treściwe danie na obiad...Ratatuj (Ratatouille), zwane też ratatują, to danie prowansalskie często mylone z leczo. W odróżnieniu od leczo w ratatuji jednym z głównych składników są cukinie.

Składniki:
3 cukinie
2 pomidory
2-3 papryki w różnych kolorach
3-4 łyżki przecieru pomidorowego
3 cebule
pokrojony ząbek czosnku
zioła prowansalskie lub bazylia
szczypta tymianku
sól,
pieprz

Przygotowanie:
Cebule siekamy na drobne kawałki. Cukinie kroimy na cienkie plastry, które dzielimy jeszcze na pół. Odstawiamy na bok, do przygotowanej miseczki. Pomidory wkładamy do osobnej miseczki i zalewamy wrzątkiem. Po paru minutach wyjmujemy pomidory wstawiając je na chwilę do zimnej wody. Skórkę nacinamy w kształt krzyżyka i zdejmujemy zaczynając od nasady nacięcia. Pomidory kroimy na ćwiartki i dodajemy do nich pokrojony ząbek czosnku. Z papryk usuwamy nasiona i kroimy w długie i grube paski. Ważne, aby wszystkie warzywa trafiły do osobnych miseczek. Sukcesywnie będziemy je wrzucać na patelnię.

Do smażenia używamy albo głębokiej patelni typu wok – koniecznie z pokrywką – albo garnka, także z pokrywą. Na patelni smażymy oliwę. Jako pierwszy składnik wrzucamy cebulę i smażymy tak, aby się nie przepaliła. Gdy cebula się zeszkli, dodajemy do niej ćwiartki pomidorów z czosnkiem. Po 3 minutach wsypujemy paprykę. Całość mieszamy. Dodajemy tymianek i zioła prowansalskie. Doprawiamy solą i pieprzem. Przez kolejne minuty dusimy pod przykryciem.

Na koniec do ratatuji dodajemy cukinie. Znów dusimy, ok. 10 minut – aż plastry cukini staną się miękkie. Do dania wlewamy 4 łyżki przecieru pomidorowego. Doprawiamy raz jeszcze solą i pieprzem. Podajemy ciepłe danie główne lub jako zimną przekąskę.

Do przyrządzenia ratatuji możemy, zamiast cukini, użyć także kabaczka lub bakłażana (w przypadku bakłażana – z uwagi na twardą skórkę – należy go smażyć jako pierwszy składnik).

Smacznego.



15:30, t.kuchcik
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5