Ekspresyjno-podróżniczo-kuliarny blog dla wszystkich zakręconych ludzi jak Ja. Luźne myśli ciasnego umysłu. Przemyślenia ciekawe - choć czasami kontrowersyjne.
RSS
poniedziałek, 08 października 2012

Zrobienie dobrych klusek zwanych ze względu na wygląd kopytkami jest banalne.
Przepis na kopytka jest prosty i tani.
Nie bardzo rozumiem po co miałbym kupować jakieś fikuśne bazy w torebkach by ów dziecięcy przysmak zrobić.
Domowe kopytka mają same zalety, a kopytka torebkowe raczej same wady rozpisane w ich składnikach.

Kopytka mają to do siebie, że dają wiele możliwości.
Wystarczy wyobraźnia i tworzymy kolejną nowość:)

Nie będę pisać tutaj jak je przygotwać bo to KAŻDY z Was zapewne potrafi :)
Kopytka (czy jak się mówi w poznańskiem SZAGÓWKI) na jesienną depresję są idealne.

W restauracji w której pracuję owe kopytka schodzą u Nas jak świeże bułeczki.
Mamy ich 5 rodzajów co dodatkowo napędza firmową kasę :)

Warto jeść kopytka co szczerze Wam polecam :)

10:56, t.kuchcik
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 07 października 2012

Mimo dość dużej ilości obowiązków w pracy lubię wracając do domku z kubkiem gorącej herbaty przeczytać dobrą książkę.
Ostatnio wpadła mi w ręce w Empiku książka: 

 

Książka ta wciąga bez skrupułów już od pierwszych stron, a później ma się już tylko ochotę rozwikłać zagadkę tajemniczego zniknięcia studentki.
Coben serwuje świetnie uknutą intrygę, pełną niewyjaśnionych zdarzeń, budującą napięcie z każdą kolejną stroną. 

"Bez skrupułów" Harlana Cobena to przyzwoita powieść sensacyjna dla osób, które znajdują przyjemność w kryminalnych kłopotach. Nie bez powodu autor uważany jest za gwiazdę współczesnego thrillera. W jego twórczości często pojawiają się nierozwiązane sprawy z przeszłości, co wzbudza w czytelniku rozliczne emocje.
 
Książka ma wszystko, czego można oczekiwać od dobrego kryminału:
wiele na nowo odkrywanych przez bohatera wątków, pozornie nie mających ze sobą nic wspólnego, które z czasem łączą się w logiczną całość, mnóstwo sekretów, które wciągają czytelnika na tyle, że nie może on przestać czytać, głównych bohaterów, których lubimy od pierwszych stron.

Kto zechce z Was przeczytać naprawdę znakomitą książkę ten powinien siągnąć po w/w thriller.

09:20, t.kuchcik
Link Dodaj komentarz »
sobota, 06 października 2012

Jestem bardzo zniesmaczony tym co ostatnio słyszę w radiu i TV.
Wszyscy narzekają, marudzą na swój zły los – tok myślenia wielu ludzi jest taki...„mi się od życia wszystko należy”.
Wiem że za darmo można tylko po...ryju dostać a i to niekonieczne; bo nawet na chorobę weneryczną trzeba sobie zasłużyć.
Ostatnie strajki i wojna podjazdowa ludzi którzy chcą więcej,więcej,więcej nic przy tym nie robiąc to po prostu SKANDAL.
Oczywistym jest,że każdy dąży do tego żeby samemu mieć jak najlepiej,apetyt rośnie w miarę jedzenia,a człowiek jest tak stworzony żeby dbać przede wszystkim o siebie samego. Stąd takie różnice i podział na klasy społeczne,bo gdyby było sprawiedliwie i każdy miał zaspokojone podstawowe potrzeby,wszyscy byliby tak samo ubodzy. Jak wiadomo, nikomu nie zależy na tym by być ubogim.

To,że np.Grekom nie chce się pracować i pół Europy daje im forsę za friko to nie powód by żądać tego samego z budżetu naszego kraju.
Dlatego zamiast narzekać,biadolić bez ładu i składu – warto spożytkować tę nagromadzoną energię do dobrych rzeczy.
Wierzenie politykom (wszystko jedno jakiej partii) to głupota – bo wiadomo,że KAŻDY polityk jak otworzy usta to łże jak pies.

Dzisiaj na odzew za ojczyznę – wiele osób wypina...pewną część ciała.
Bardzo nieładne i niegodziwe działanie.
Niestety nie widać w tym względzie światełka w tunelu,a coś czuję że będzie jeszcze gorzej.

13:09, t.kuchcik
Link Dodaj komentarz »
piątek, 05 października 2012

W zeszłym roku przeciętny Polak zjadał o połowę mniej ryb niż mieszkańcy innych krajów europejskich i kilkakrotnie mniej od światowych liderów - Japończyków i Norwegów.
O wartościach odżywczych ryb nie trzeba nikomu przypominać.
Są bogatym źródłem białka, składników mineralnych, a ryby tłuste dostarczają także niezbędnych kwasów tłuszczowych Omega-3.

Jednak mimo pozytywnego wpływu ryb na nasz organizm często ryby są w naszym kraju traktowane po macoszemu.
A to wielka szkoda - choć z 2 strony ceny niektórych gatunków ryb są dosyć wysokie, w czasach kryzysu nie każdy sobie może pozwolić na częste jedzenie ryb pod wielorakimi postaciami jak np:

Pulpety rybne.



Składniki dla 2 osób:
600 g filetów z białej ryby (dorsz, mintaj lub sola)
2 jajka
sól i pieprz
łyżka mąki ziemniaczanej
150 g bułki tartej
4 łyżki śmietany 18%
pęczek koperku

Sposób przygotowania:
Filety opłukać, osuszyć i zemleć w maszynce, dodać jajka i wyrobić na jednolitą masę,doprawić przyprawami.
Z masy uformować kotleciki.
Panierować w mące ziemniaczanej i bułce tartej.
Usmażyć z obu stron na złoty kolor.
Do śmietany dodać drobno posiekany koperek oraz przyprawy i tak przygotowany sos podać z gotowymi pulpetami.
Jako dodatek do dania polecam ziemniaki bądź ryż oraz surówkę.

Owe rybne pulpety są łatwe w przygotowaniu i są naprawdę pyszne :)

19:19, t.kuchcik
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 01 października 2012

Słowo nadmiar nigdy nie daje się ubrać w słowa. - nie daje się okiełznać, złapać w sieć i stłamsić.
Nadmiar jest zawsze nieprzewidywalny i już samo brzmienie tego słowa ma w sobie coś...nieprzejednanego.

Z nadmiarem borykam się co dzień.
Nadmiarem emocji, uczuć i myśli.
Za każdym pojedynczym razem, każdego dnia, jest on silniejszy ode mnie.
Czasem czuję się marionetką - wiedziony własną wrażliwością i kroczący wyznaczoną przez Nią drogą.
Zaczynam rozumieć, iż niektórych rzeczy nigdy nie pokonam, że będą one zawsze silniejsze od reszty.

Ale przynajmniej coś robię w tym kierunku by nie dać się stłamsić i tego Wam wszystkim również życzę :)

 

11:05, t.kuchcik
Link Dodaj komentarz »
piątek, 28 września 2012

Żyjemy w jednej z niezbyt wielu kultur, w których nie jada się owadów.
Tymczasem ich spożywanie niesie ze sobą praktycznie same korzyści.

Jak przekonują entuzjaści (DO KTÓRYCH JA NALEŻĘ) żywienie się owadami - czyli entomofagia jest bardzo zdrowe. Niektóre owady są bowiem źródłem nie tylko białka,ale także witamin i żelaza,czy jak mrówki aminokwasów.Oprócz tego zawierają mniej cholesterolu i więcej nienasyconych kwasów tłuszczowych.

Będąc przez (niestety) tylko 3 tygodnie w Azji nieco ponad 3 lata temu - Tajwan,Japonia,Wietnam - miałem okazję spróbować owadów.Takie smakołyki można kupić tam na miejskich targach co przedstawia obrazek poniżej.

 

Serwowane tam potrawy ucieszą najbardziej wybrednych smakoszy, gdyż poza larwami serwuje się także prażone mrówki, motyle i pluskwy.

Owady są tanie, a różnica między mięsem drogiego kraba a złapanego na łące konika polnego jest prawie żadna.Dla mnie osobiście zwycięzcą i nr.1 pod względem smaku w gastronomii zrobiły owady z rodziny szarańczowatych. W całej niemal Azji można je kupić na straganach: grillowane i opiekane.

 

Mimo to przeciętny Europejczyk krzywi się z niesmakiem, że mógłbyś jeść coś takiego. Co zabawne, ze smakiem oblizujemy się za to na myśl o krabach, krewetkach czy homarach.Wymienione owoce morza to padlinożercy.
Tymczasem większość spożywanych przez ludzi owadów żywi się tylko i wyłącznie roślinami.

Ja nie mam zamiaru rezygnować z takiego rodzaju kuchni - mi ona zasmakowała tym bardziej,że w Poznaniu powstaje restauracja Vine Bridge gdzie będzie można zjeść m.in.koniki polne w czekoladzie, grillowaną szarańczę czy też ciastka z...larwami.

18:21, t.kuchcik
Link Dodaj komentarz »

Choćby nie wiem co - doczekam takiej piwniczki z winami.
Jedni zbierają monety,ktoś inny znaczki,a Ja kupuję butelki dobrego wina,choć nie mam jeszcze takiej kolekcji jak na zdjęciu powyżej.

Wszak wino towarzyszy człowiekowi od wieków.
Kojarzy się z wykwintną ucztą, wesołym towarzystwem, dobrą zabawą i hedonistycznym pojmowaniem świata.
Szkoda,że w Naszym pięknym kraju ludzie nadal chętnie kupują bez opamiętania wódkę zapominając ile radości i przyjemności jest w delektowaniu się smakiem wina.

Słychać głosy,że wino szkodzi - BZDURA (chyba,że przez słowo wino ktoś pojmuje wina typu Samuraj lub Tur).
Dwa kieliszki prawdziwego wina dziennie - najlepiej pite do posiłku przedłużają życie i zmniejszają ryzyko zapadnięcia na choroby serca.
Wino także w niewielkich ilościach dotlenia mózg i poprawia jego ukrwienie, co korzystnie wpływa na jego aktywność, ponadto odpręża i redukuje stres kiedy mamy problemy.

Dlatego kochani kupujcie wino chociażby do obiadu (zamiast coli lub piwa),a przekonacie się,że poczujecie się lepiej i w dobrym nastroju pójdziecie przez życie.



11:56, t.kuchcik
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 27 września 2012

Rzadko kiedy zdarza mi się siedzieć i nie robić nic.
Medal dla każdego, kto potrafi godzinami wpatrywać się chociażby w ruch miasta i nie podążyć za nim.

Najlepsza rzecz jaka jest wstanie mnie zatrzymać w domu poza książką i muzyką - jest wino.
Uwielbiam wino - najlepiej takie wytrawne.
Mam w domku małą kolekcję win - głównie z Chile, RPA i Izraela.
Mają szczególy bukiet i niezapomniany smak jakże inny od Naszego europejskiego.

Nie tak dawno odkryłem wyjątkowe wino "Barrica Selection Chardonnay Valle De Casablanca"

 

Produkowane jest wyłącznie z winogron pochodzących z doliny Casablanca w Chile.
Jasno-głęboka żółta barwa z charakterystycznymi aromatami anyżu, czarnej porzeczki, wanilii oraz czekolady z delikatnymi taninami i długim finiszem na podniebieniu pasuje IDEALNIE do ryb w śmietanowych sosach, cielęciny i do miękkich serów.

11:47, t.kuchcik
Link Dodaj komentarz »
środa, 26 września 2012

Uwielbiam kawę - wiem wiem nie jest ona zbyt zdrowa,ale dodaje kawusia mega kopa (zwłaszcza kiedy pracujemy od rana do późnego wieczora) - najlepsza jest mocna kawa ukoronowana jedwabistą, mleczną pianką.
Liderem dla mnie jest bezsprzecznie espresso macchiato w najlepszej możliwej oprawie!

Uważam,że kawa ma swoje plusy i minusy wiadomo.
Na pewno nie powinno się pić więcej niż 4 filiżanek dziennie, choć wszystko zależy od wielkości kawy.
 
Związek kawy ze zdrowiem jest niezwykle zawikłany.
Na rynku dostępnych jest wiele rodzajów kaw, różniących się rodzajem, pochodzeniem, sposobem obróbki ziarna i sposobem przygotowania napoju.
Może być kawa rozpuszczalna, z ekspresu, parzona w czajniczku, po turecku, w zależności od upodobań konsumenta.

Kofeina zawarta w kawie ma działanie pobudzające, ułatwia koncentrację, działa łagodnie przeczyszczająco, moczopędnie i chwilowo podnosi ciśnienie krwi.
Wpływ kawy na zdrowie jest zależny przede wszystkim od sposobu jej przyrządzenia, przy pominięciu ilości wypijanych filiżanek.

Dłuższy kontakt zmielonych ziaren z gorącą wodą wpływa na przedostawanie się większej ilości szkodliwych tłuszczów, jak kafestol i kahweol, podnoszących poziom złego cholesterolu i negatywnie wpływających na pracę wątroby.
W związku z tym, pod względem zdrowotnym najgorsza będzie kawa po turecku, a najlepsza kawa z ekspresu wysokociśnieniowego.

Dlatego też dla mnie istnieje tylko kawa z ekspresu wysokociśnieniowego :)

 

20:24, t.kuchcik
Link Dodaj komentarz »

Zapach książek mnie uspokaja. Absolutnie.
Uwielbiam czytać - relaksuję się przy czytaniu lepiej niż pijąc alkohol.
Do książki dobra jest odpowiednia muzyka (ostatnio jestem fanem Ive Mendes).

Wczoraj skończyłem czytać książkę

 

Jest to książka wstrząsająca,która na długo zostaje w pamięci.
Pomimo okrutnej,ale dobrze znanej w dzisiejszych czasach prawdy o obozach koncentracyjnych,kiedy człowiek myśli,że nic już w tej dziedzinie nie jest w stanie go zaskoczyć,natrafia na opowieść,od której włos się jeży na głowie.

Książka pisana jest bardzo przyjemnym i prostym językiem. Przedstawiane wydarzenia sprawiają, że czyta się ją bardzo szybko, niemalże pochłaniając kolejne rozdziały. Akcja zarysowuje nam się powoli, jednak dokładnie określa najpierw ten złudny świat, który przedstawiany jest Bruno przez otaczających go ludzi. Opowieść jest interesująca już od pierwszych stron, a zakończenie niespodziewane i zaskakujące, bo łączy ze sobą zarówno okrucieństwo ludzi, jak i piękno przyjaźni. Jest tu wszystko, czego można by oczekiwać od takiej historii.
 
Pierwszy raz czytałem historię o obozach opowiedzianą przez dziecko. Niby nic strasznego się nie dzieje, ale dziecko zła nie zauważa, bo nie wie co to zło.

 

19:20, t.kuchcik
Link Komentarze (1) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5